Dialog ja-ty w superwizji Gestalt

ścieżka, słońce, nadzieja

Dialog dla Perlsa to spotkanie, które określił za Martinem Buberem, jako kontakt. Żeby go dokładniej dookreślić. można podać następujące cechy: wyłączność, obecność, otwartość na Innego, bezpośredniość i dwustronność.

O superwizji Gestalt można mówić jako o partnerskim spotkaniu, kontakcie osoby z osobą w celu poszerzania rozumienia sytuacji klienta oraz pola relacji terapeutycznej. Główne cechy opartej na dialogu superwizji to obecność, inkluzja, autentyczność i nadzieja. W relacji z drugim człowiekiem warto być świadomym własnych mechanizmów unikania kontaktu. Wtedy możliwa jest dojrzała bliskość i dobry sojusz roboczy. Superwizja  Gestalt nie jest procesem jednostronnej oceny czy instruktażu, lecz przestrzenią dialogu i współpracy. Zarówno superwizor, jak i superwizant wnoszą do tej przestrzeni siebie – swoje doświadczenia, uczucia, intuicje, trudności i nadzieje. W takim spotkaniu można eksplorować własne reakcje i uczucia wobec klienta, pracować nad świadomością dynamiki relacyjnej w procesie terapeutycznym, ćwiczyć autentyczną responsywność i rozpoznawać własne ograniczenia na przykład związane z silną reakcją przeciwprzeniesieniową. Kluczowym aspektem jest tu wzajemność. W dialogicznej relacji superwizyjnej, superwizor nie stoi ponad, może dzielić się własnym doświadczeniem, być poruszonym, czyli po prostu autentycznym i obecnym. Istotnym celem superwizji Gestalt jest wspieranie rozwoju samoświadomości terapeuty.

 

Zapraszam na terapię lub superwizję,

certyfikowana superwizorka i terapeutka Gestalt

Anna Kaniecka-Mazurek, Szczecin lub online

 

Fritz Perls i egzystencjalizm, czyli o terapii Gestalt

łąka, fenomenologia, Szczcin

Wolność i osobista odpowiedzialność za sens nadawany światu – to słowa Pearlsa, które odnalazłam w książce z serii Twórcy Psychoterapii o Fritzu Perlsie (Clarkson, Mackewn, 2008). Moja wiedza o teorii terapii Gestalt po ukończeniu pierwszego etapu edukacji w dziedzinie Gestalt (teraz niedawno skończyłam kolejny – Szkołę Superwizorów Gestalt) była niewielka. Na szczęście intuicja mnie nie zawiodła, i teraz okazało się, że rzeczywiście idee Perlsa, są mi bliskie od wczesnej młodości. Świat nie jest lecz się staje. Wszystko jest procesem. Wszystko płynie. Podobnie jak procesem jest terapia, czyli „proces terapeutyczny”.

Egzystencjalizm, zwłaszcza francuski, w wydaniu Sartra, to podwaliny terapii Gestalt – Perls był zafascynowany filozofią praktyczną egzystencjalizmu: wolność, ale zarazem odpowiedzialność jednostki. Parafrazując Sartra często powtarzam: nie ważne co nam zrobiono, ważne co my zrobiliśmy z tym co nam zrobiono. Perls twierdził, że człowiek mądry, to ten który świadomie rezygnuje z wyczerpujących relacji.

O psychoterapii Gestalt można mówić jako o psychoterapii spotkania: partnerskim obcowaniu osoby z osobą. Terapeuta Gestalt zachęca do rozszerzania granic nawykowych sposobów istnienia, czyli do brania odpowiedzialności za swoje bycie w świecie. Perls w swojej autobiografii pod zaczepnym tytułem „Wokół śmietnika” (Perls, 1969) podkreślał, że jest twórcą „praktycznej filozofii, która mogłaby coś uczynić dla ludzkości.” Można by powiedzieć, że podejście Gestalt jest egzystencjalizmem w działaniu. Terapia  Gestalt dotyczy rozumienia życia i relacji. Gestalt może być uznany za filozofię, której praktyka przejawia się w psychoterapii. Terapia Gestalt jest niezwykle bliska wizji starożytnych filozofów. Metaforycznie rzecz ujmując za Perlsem: terapeuta to filozof, który wraca z jaskini.

Mój osobisty styl pracy jest oparty na dialogu egzystencjalnym, czyli rozumieniu zjawisk, które występują w relacji terapeutycznej, a ta jest współtworzona przez terapeutę i klienta. Trochę podobnie jak  Sokrates, staram się tak rozmawiać w gabinecie z klientem, by wydobywać ważne dla niego treści, asocjacje, nazywać emocje w tu i teraz oraz inne zjawiska dostępne zmysłom klienta.

Zapraszam do gabinetu w centrum Szczecina lub online

Anna Kaniecka-Mazurek, psychoterapeutka i superwizorka

Kto to jest superwizor?

zachodniopomorskie terapia stres

Superwizor to doświadczony terapeuta. Superwizor ma stymulować integrację i rozwój osobisty terapeuty oraz wspierać go w rozwoju wiedzy i umiejętności (Gilbert, Evans, 2004). To osoba gotowa do bycia w niepewności, do towarzyszenia w sytuacjach, które często nie mają jednoznacznych rozwiązań. W psychoterapii terapeuta pracuje bezpośrednio z klientem, podczas gdy superwizor pracuje z terapeutą analizując jego pracę z klientami. To dla mnie duże wyzwanie naglące zarówno do rozwoju osobistego, jak i poszerzania moich kompetencji zawodowych. Jest to dla mnie niezwykle inspirująca sytuacja!

Zapraszam na superwizję do mojego gabinetu w Szczecinie lub online,

Anna Kaniecka-Mazurek, superwizorka, psychoterapeutka

Na podstawie książki „Superwizja w psychoterapii”, GWP, Gdańsk 2004

Czym się charakteryzuje superwizja oraz psychoterapia Gestalt?

drzwi, okniennica, oddech, uwaznosc

Po pierwsze samoświadomość. 

Świadomość tego jacy jesteśmy, co czujemy, jak myślimy i działamy jest kluczowa dla lepszego życia. To zdanie brzmi banalnie, ale właśnie po to przychodzą klienci do gabinetu, bo nie rozumieją co jest nie tak, że życie ich przykro doświadcza. W kulturze zachodniej zdecydowanie łatwiej przychodzi nam uświadomienie sobie własnych myśli, trudniej zaś zachowania, odczuć z ciała i emocji. Jak chodzimy, jaki mamy tembr głosu w której sytuacji, jak zmienia się rytm bicia naszego serca i dlaczego, czy jesteśmy świadomi naszych emocji zwłaszcza w sytuacjach, które nie do końca rozumiemy? Odpowiedzi na te pytania są konieczne do uzyskania zmiany, która jest celem psychoterapii. Klient/pacjent na początek musi wiedzieć w jakiej sytuacji się znajduje, by móc nad nią pracować. Czasem nie jest to ani jasne ani proste dla młodego terapeuty, stąd potrzeba superwizji. Terapeuta po kilku lub kilkunastu pierwszych sesjach przychodzi do superwizora, by zwiększyć swoją świadomość, co się dzieje w danym procesie terapeutycznym oraz co się dzieje w nim w tej konkretnej relacji terapeutycznej.

Kolejna ważna rzecz to całościowość i odpowiedzialność.

Usłyszałam ostatnio świetny neologizm ciałość – słowo to świetnie oddaje odejście od dawnego podziału na ciało i duszę. Jesteśmy całością: ciało, umysł, emocje, myśli i zachowanie. Tak przejawia się nasze istnienie i tylko tak terapeuta i superwizor Gestalt patrzy na sytuację w jakiej znajduje się osoba korzystająca z terapii. Plus oczywiście szerszy kontekst w jakim się dana osoba znajduje. Kolejna ważna rzecz dla gestaltysty to odpowiedzialność. Czasem łatwiej jest narzekać na los, czy innych ludzi, a właśnie zrozumienie, że to ja jestem odpowiedzialna za siebie jest kluczem do wyzdrowienia, początkiem upragnionej zmiany. Bo możesz zrobić tak jak zawsze, a możesz coś zmienić – wybór należy do ciebie!

Zapraszam terapeutów różnych nurtów na superwizję Gestalt.

Pracuję w gabinecie w Szczecinie lub online

Konstruktywizm i teoria pola w terapii i superwizji

Paradygmat postmodernistyczny w psychoterapii i superwizji opartej na relacji wnosi, że prawda jest ambiwalentna i jest zawsze tylko możliwością nigdy faktem. Takie podejście do psychoterapii i superwizji oparte jest na konstruktywiźmie i teorii pola, co jest dużym wyzwaniem w pracy, bo zakłada nieustanne oddziaływanie organizm-środowisko, ale też sugeruje możliwość konstruowania nowej narracji. Kiedy twórczo przystosowane self klienta zaczyna  postrzegać i przeżywać dotychczasowe doświadczania w nowy sposób i w zmieniającej się funkcji osobowości asymilować nowe doznania dla wzrostu i rozwoju organizmu, jest możliwa upragniona zmiana. Wczesnodziecięce niekorzystne doświadczenia spowodowały „twórcze przystosowanie” organizmu, czyli inaczej mówiąc ukształtowały specyficzne „mechanizmy obronne” danej osoby. Dlatego potem w procesie terapii chodzi o rozpoznanie, co stanowi „twórcze przystosowanie” do środowiska oraz ustalenie, które elementy tego „przystosowania” (np. natychmiastowe zgadzanie się z każdym, nie okazywanie złości w żadnej sytuacji ) według klienta są obecnie dezadaptacyjne. Skonstruowanie, czy też zrekonstruowanie sposobów wchodzenia w kontakt ze środowiskiem oraz skonstruowanie nowej spójnej narracji.

Zainteresowało Cię to? Zapraszam do kontaktu, certyfikowana psychoterapeutka oraz superwizorka, Anna Kaniecka-Mazurek, tel. 604 450 317, pracuję w gabinecie w Szczecinie oraz online

Superwizja Gestalt

psycholog, superwizja, ludzie

Jestem certyfikowaną psychoterapeutką w nurcie Gestalt, oraz certyfikowaną superwizorką Gestalt. Opowiem więc pokrótce „co to”?

Generalnie uważam, że nie ma różnicy w jakim nurcie się superwizujemy – bo zawsze chodzi ostatecznie o to samo, czyli o jak najlepszą jakość psychoterapii. Krótko mówiąc chodzi o to, żeby klient czuł się lepiej, był zdrowszy i „wzrastał”. Ale chociaż wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, każda jednak jest trochę inna.

Superwizja Gestalt integruje intelektualny namysł z odczuciami z ciała oraz emocjami, które pojawiają się w tak zwanym „tu i teraz”. „Tu i teraz” w czasie  superwizji  oraz „tu i teraz” uchwycone przez terapeutę, pojawiające się w nim, w czasie pracy z klientem na sesji psychoterapeutycznej.

Ciąg dalszy w artykule powyżej, bo moja „Czytelnia” działa jak blog – nowsze wpisy są wyżej:)

Chcesz mnie poznać? Zapraszam do kontaktu, tel. 604 450 317

certyfikowana superwizorka Gestalt,  Anna Kaniecka-Mazurek

Oferuję superwizję online lub w gabinecie w Szczecinie, zapraszam:)

Superwizja psychoterapii

krzesło, dywan. odpornosc psychiczna

Czym jest superwizja?  I po co nam ona:)?

Przede wszystkim superwizja gruntuje młodego stażem psychoterapeutę w jego pracy z klientami. Terapeuta w trakcie szkolenia rozpoczyna pracę w obszarze pomocowym i zaczyna przyjmować „klientów”. Stara się, ma wielkie serce – ale nie ma jeszcze doświadczenia, no bo i skąd:)?!

Właśnie przecież zaczyna swoją drogę zawodową, rozwija swój warsztat, uczy się jak „być” z klientem/pacjentem w gabinecie lub na sesjach online. Pojawia mu się mnóstwo emocji i pytań. Ma słuszne  wątpliwości – słuszne, bo przecież już Sokrates uczył nas słynnego „wiem, że nic nie wiem”, i że to niezwykle cenna postawa otwartego umysłu.

Zgłasza się więc do superwizora ze swoim „nie wiem”.

A superwizor/superwizorka daje mu przestrzeń do tego, żeby bez obaw, że zostanie negatywnie oceniony, opowiedział o wszystkim co przeżywa w swojej pracy. Tak następuje „wzrost”. Wzrost zaufania terapeutki/terapeuty do siebie i „wzrost” klienta/pacjenta, bo dostaje dobrą, niejako „dopasowaną” do siebie, terapię. Bo każdy człowiek jest inny i inne rzeczy mu się przydają w procesie terapeutycznym.

Od czasu rozkwitu neuronauki pod koniec XX wieku już teraz wiemy, że jesteśmy neuroróżnorodni🙂

Zapraszam, certyfikowana superwizorka,  Anna Kaniecka-Mazurek

Prowadzę superwizję online lub w gabinecie w Szczecinie

Psychoterapia zwiększa świadomość

kolorwe krzesla, emocje, terapia

Dzięki psychoterapii zwiększysz  świadomość swojej indywidualnej fizjologicznej reakcji na konkretne wydarzenia i wtedy zadziała tylko początek łańcucha reakcji stresowej inicjowanej przez ciało migdałowate, bo to reakcja automatyczna. Stąd nazwa autonomiczny (można też powiedzieć „automatyczny”) układ nerwowy.

A samoświadomość wzrasta dzięki autorefleksji i uważności. By coś zmienić w swoim życiu, trzeba zrobić pierwszy krok – sięgnąć po pomoc – a potem tysiąc kolejnych, cierpliwie dążąc do zmiany automatycznych reakcji w stresie.

Trauma a rozwój – nowa narracja

stres nerwica trauma

Kiedy trauma powoduje, że stajesz się silniejszy, nazywa się to rozwojem pourazowym. Ważne, by w terapii „przepisać opowieść”,  zamiast pozwalać, by niepokój z przeszłości nadal cię kontrolował. Sedno jest w tym, by zacząć patrzeć na swoje życie przez pryzmat rozwoju pourazowego, a nie z perspektywy straumatyzowanej ofiary.  W czasie procesu terapeutycznego następuje zintegrowanie doświadczeń życiowych w ramach spójnej osobistej narracji. Chodzi o nadanie znaczenia i spójności (chaotycznej) masie życiowych doświadczeń.

Autoanaliza przyspiesza psychoterapię cdn.

autoanaliza przyspiesza psychoterapię

Źródło nerwicy

Wracając do książki ( początek tego artykułu jest poniżej, bo moja „czytelnia” funkcjonuje jak blog, od starszych wpisów do nowszych) Karen Horney  „Autoanaliza” opublikowanej po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych w 1942 roku, chcę opisać za autorką przyczyny nerwicy. Jak kształtuje się osobowość „neurotyczna”, czyli taka, że wiele dążeń jednostki ma charakter „zastępczy”, szkodliwy; a wiele myśli, działań i odczuć jest kompulsywnych, czyli automatycznych. Doktor Horney pisze, że nerwica ma swoje źródło w dzieciństwie i uzależniona jest od odziaływania środowiska i temperamentu jednostki. To, czy dziecko jest uległe czy reaguje buntem na przymus ze strony rodziców zależy nie tylko od rodzaju tego przymusu, ale i od wrodzonych cech dziecka.

Przede wszystkim od stopnia jego aktywności: względnej łagodności lub wojowniczości. Czynniki wrodzone (predyspozycje oraz wrażliwość lub odporność) wraz z czynnikami środowiskowymi wpływają na kształtowanie się osobowości dziecka. Środowisko wywiera wpływ na dziecko w każdych warunkach, liczy się jednak to, czy wpływ ten pobudza, czy też hamuje jego rozwój. To, w jakim kierunku się on potoczy, zależy w głównej mierze od charakteru relacji dziecka z rodzicami i innymi znaczącymi osobami, łącznie z rodzeństwem. Jeżeli w domu panuje CIEPŁA i PRZYJAZNA atmosfera i jeżeli domownicy szanują się nawzajem, dziecko może rozwijać się bez przeszkód.

Czynniki środowiskowe i predyspozycje dziecka

Niestety wiele czynników środowiskowych działa na szkodę rozwoju dziecka. Rodzice kierowani najlepszymi intencjami, mogą wywierać tak wielka presję, że mały człowiek jest wewnętrznie sparaliżowany. Relacja rodzice-dziecko może opierać się na połączeniu nadopiekuńczej miłości i zastraszania, tyranii i uwielbienia. Rodzice mogą snuć przed dzieckiem wizje niebezpieczeństw czyhających za progiem rodzinnego domu. Jedno z nich może próbować przeciągnąć je na swoją stronę, nastawiając przeciwko drugiemu. Mogą być nieprzewidywalni w swoim zachowaniu, przyjmując na przemian postawę kumpla i autorytarnego strażnika dyscypliny. Co szczególnie istotne, dziecko może dojść do przekonania, że jego prawo do istnienia zależy całkowicie od tego, czy żyje zgodnie z oczekiwaniami rodziców: czy dorasta do ich standardów i ambicji, podnosi ich prestiż lub jest im ślepo oddane. W tego rodzaju sytuacji dziecko może nie być w stanie uświadomić sobie, że jest ODRĘBNĄ osobą mającą swoje prawa i obowiązki.

Destrukcyjność tego rodzaju oddziaływań potęguje fakt, że są one często niezwykle subtelne i zawoalowane. Na skutek tego w dziecku nie rozwija się we właściwej formie szacunek do siebie. Brak mu poczucia bezpieczeństwa, jest lękliwe, odsuwa się od otoczenia i żywi niechęć do ludzi. Początkowo dziecko nie może sobie poradzić z siłami napierającymi na nie z zewnątrz, ale stopniowo przyswaja sobie różne strategie obronne. Dążenia neurotyczne u osoby dorosłej, to nic innego jak odzwierciedleniem sposobu życia jakie wymusiło na jednostce nieprzyjazne środowisko. Dziecko musi je rozwinąć by przetrwać. By poradzić sobie z brakiem poczucia bezpieczeństwa, lękiem i samotnością.

Dążenia neurotyczne

Gdy już dojdzie do powstania „dążeń neurotycznych”, to czy mają one charakter trwały? Jeśli okoliczności uczyniły z dziecka osobę uległą, buntowniczą bądź niepewną swoich sił, to czy takim człowiekiem pozostanie już zawsze? Taka osoba niekoniecznie musi do końca życia korzystać z wykształconych w dzieciństwie strategii obronnych, niemniej istnieje takie prawdopodobieństwo. Osoba może się ich pozbyć, jeżeli w jej otoczeniu nastąpi w miarę wcześnie jakaś zmiana bądź  na skutek splotu szczęśliwych okoliczności spotka na drodze rozumiejącego nauczyciela, przyjaciela, bądź partnera życiowego lub odda się bez reszty jakiemuś przedsięwzięciu odpowiadającemu jego zdolnościom i osobowości. Kiedy jednak nic takiego się nie wydarzy, dążenia neurotyczne nie tylko pozostaną, ale jeszcze bardziej osoba zawładną i staną się DEZADAPTACYJNE. Neurotyczny odpowiednik zdrowego dążenia jest jego karykaturą. Cele w obu wypadkach są podobne, ale ich znaczenie i podstawa całkowicie różne. Czy to chodzi o miłość, korzystanie z rozumu, czy dążenie do doskonałości.

U ludzi cierpiących na nerwicę obserwujemy też wyraźną niestabilność obrazu siebie, ciągłe przechodzenie od wyidealizowanego, do przesadnie krytycznego, obrazu własnej osoby. Gdy w procesie terapeutycznym pojawi się chęć pokonania dezadaptacyjnych, dawno już niepotrzebnych w dorosłym życiu, skłonności, osoba zacznie dostrzegać możliwość zmiany. Gdy pacjent zaczyna dostrzegać rozliczne implikacje neurotycznego przystosowania, jego złudzenia, lęki, słabe punkty i zahamowania stopniowo rozluźniają okowy. W rezultacie rośnie poczucie bezpieczeństwa, zmniejsza się wrogość i wyobcowanie, a wynikająca z tego poprawa stosunków z otoczeniem sprawia, że dążenia neurotyczne – przystosowawcze w dzieciństwie, a na obecnym etapie życia dezadaptacyjne – przestają być potrzebne.

Podsumowując: nerwica to stan, gdy „rządzą” osobą siły NIEŚWIADOME (oraz do czasu pełnego zintegrowania odkrytego materiału i włączenia go w obieg zautomatyzowany na nowym, zdrowym poziomie myślenia, działania i odczuwania).

Rola terapeuty

Tempo analizy prowadzonej przez terapeutę nie zależy od umiejętności zrozumienia tego co pacjent przedstawia, ale głównie od zdolności przyjęcia przez pacjenta uzyskanych wglądów (opór). Rola terapeuty nie sprowadza się tylko do interpretacji. Terapeuta to też człowiek i relacja z nim stanowi istotny czynnik w procesie terapii. Pacjent w relacji z terapeutą ma sposobność bliższego przyjrzenia się swemu typowemu zachowaniu w stosunku do wszystkich ludzi. W codziennych kontaktach z ludźmi, którym nie brak własnych dziwactw, pacjent może obarczać innych odpowiedzialnością za powstające trudności. Takie cechy charakteru zakłócające normalne funkcjonowanie jak:

brak wiary w siebie

zależność od innych

zarozumiałość

zamykanie się w skorupie, gdy ktoś nas skrzywdzi

mściwość

stoją w sprzeczności z naszym interesem własnym, gdyż wpływają negatywnie na związki z innymi, co w konsekwencji powoduje niezadowolenie z siebie i z życia.

Przeczytała i opracowała dla Państwa psychoterapeutka ze Szczecina, Anna Kaniecka -Mazurek

Karen Horney „Autoanaliza”, wyd. pierwsze USA 1942; wydanie polskie 2018, Vis-a-vis Etiuda