Trauma i jej wpływ na życie

znów, słońce, szczecin

Książka „To (nie) ja. Jak zaakceptować dawne traumy i pójść dalej” hiszpańskiej psychiatry Anabel Gonzalez, to ważna pozycja na ten temat. Doktor Gonzalez, która jest też psychoterapeutką, twierdzi, że większość dorosłych osób konsultujących się  w sprawie zdrowia psychicznego mimo różnych objawów ma ze sobą coś wspólnego: ich problemy wywodzą się z traumatycznych doświadczeń, które miały miejsce w bardzo wrażliwym okresie życia – w dzieciństwie, okresie dojrzewania, bądź wczesnej dorosłości – były długotrwałe i dla danej osoby skrajnie trudne. Osoby te nie umieją teraz w zdrowy sposób regulować emocji. Niektórzy oddzielili się od swoich emocji, tak że ich wcale nie czują, inni przeciwnie są przez nie zalewani. Wszystkich trawi konflikt wewnętrzny. Jedni się zadręczają, drudzy usiłują kontrolować własne reakcje, próbują odrzucać pewne aspekty siebie i atakujące ich wspomnienia. O pewnych rzeczach  nie chcą myśleć, ale ta wewnętrzna walka pochłania ogromną część ich energii. Osoby bardzo różnią się poziomem świadomości własnych problemów i źródeł tych trudności. Tylko niektórzy potrafiliby połączyć aktualne symptomy z elementami własnej biografii, które się przyczyniły do ich rozwinięcia.

Wiele osób doświadczyło traumatycznych wydarzeń, które wciąż wywierają wpływ  na ich relacje i na postrzeganie samego siebie. Po drugiej wojnie światowej znacznie wzrosła ilość badań nad traumą, a w ostatnich dekadach zaczęto też prowadzić liczne badania nad skutkami przemocy domowej. W swojej książce dr Gonzalez poświęca wiele uwagi potrzebie zrobienia pierwszego kroku do zmiany. Na początek jest to zwiększenie świadomości co się we mnie dzieje i jak to połączyć z historią mojego życia oraz rozeznanie jakie aktualnie mam możliwości . Czy potrzebne są leki,  czy niezbędna jest hospitalizacja, czy wystarczy psychoterapia? Czy na przykład i leki i terapia? Do kogo i kiedy zwrócić się po pomoc?

Człowieka cechuje wysoka zdolność adaptacji i przetrwania, jednak w przypadku naszego gatunku ma to ścisły związek z relacjami. Przez wiele lat od momentu narodzin jesteśmy bowiem zależni od naszych opiekunów. Wytwarzamy więzi aby zapewnić sobie ochronę i się rozwijać, dlatego najbardziej dotkliwe są traumy typu interpersonalnego i to właśnie one powodują najgłębsze zaburzenia tożsamości i dają początek objawom klinicznym. Codzienne sytuacje w rodzinie wywołują najbardziej złożone traumy. Często są to nieadekwatne reakcje na emocje dziecka, drobne manipulacje, czy brak wsparcia we wrażliwych rozwojowo okresach życia.

Niezależnie od formy w jakiej obecnie problemy danej osoby się manifestują (ból głowy, natrętne myśli, nadmierna lękliwość,  bezsenność, trudności w pracy czy w związku) ważne jest by uświadomić sobie związek pomiędzy nimi , a leżącymi u ich podstawy przeszłymi wydarzeniami. Należy też zrozumieć dlaczego te obawy utrzymują się w czasie, mimo że staramy się o nich nie myśleć. Zapomnieć o przeszłości, iść do przodu. Ale jak to bywa świat pełen jest sprzeczności i paradoksów i dlatego książka „To (nie) ja” Anabel Gonzalez ma pomóc w zrozumieniu z jakiego powodu problemy się pojawiają i utrzymują. Nasze nastawienie wobec świata i ludzi musi stać się bardziej otwarte i elastyczne. A zrozumienie własnej historii to początek procesu zmiany.

Zapraszam do kontaktu, certyfikowana psychoterapeutka,  Anna Kaniecka-Mazurek, zadzwoń 604 450 317, konsultacje do 15 minut w gabinecie – gratis

Anabel Gonzalez „To (nie) ja. Jak zaakceptować dawne traumy i pójść dalej”. Wydawnictwo Feeria, Łódź 2023.

Zrozumieć depresję

wiosna, antydepresanty, psycholog

Książka „Zrozumieć depresję” Piotra Krawczyka, lekarza psychiatry zajmującego się przede wszystkim zaburzeniami snu, porządkuje wiedzę o depresji. Czym jest- chorobą – a czym nie jest – lenistwem. Potoczne postrzeganie depresji jako słabości charakteru powoduje wstyd u chorych i nie sięganie po pomoc. Albo sięganie zbyt późno. Krawczyk opisuje współczesne metody leczenia depresji, które przede wszystkim opierają się na łączeniu farmakoterapii z psychoterapią. A w ramach terapii również na  psychoedukacji zwłaszcza na temat ruchu, zdrowej diety i zmiany stylu życia, by wspierać remisję depresji..

Autor podkreśla, że depresja jest chorobą uleczalną , ale narosło wokół niej wiele mitów i powszechnie używanych określeń, które często utrudniają choremu podjęcie decyzji o szukaniu pomocy i prawidłowej diagnozy „co się ze mną dzieje?”

Książka Piotra Krawczyka opiera się na współczesnej literaturze przedmiotu i obejmuje zarówno diagnozę różnicową – czym jest depresja, czym choroba afektywna dwubiegunowa, czym zaburzenia lękowe, czy zespół stresu pourazowego (PTSD), czy zaburzenia adaptacyjne. A wszystko w oparciu o tak zwany model biopsychospołeczny zdrowia psychicznego.

„Zrozumieć depresję” porządkuje wiedzę zarówno o chorobie, jak i metodach leczenia obejmujących zarówno farmakoterapię, psychoterapię oraz włączenie aktywności fizycznej oraz zdrowego odżywiania. Autor podkreśla olbrzymią rolę osób bliskich, które widząc zmianę zachowania osoby mogą być katalizatorem pierwszego kroku, który ostatecznie doprowadzi chorego do sięgnięcia po pomoc – a co warto podkreślać po stokroć – depresja jest chorobą uleczlną.

Na podstawie książki „Zrozumieć depresję” Piotra Krawczyka, Wydawnictwo RM, Warszawa 2025, opracowała psychoterapeutka ze Szczecina,                                        Anna Kaniecka-Mazurek

Zapraszam do gabinetu: Szczecin – centrum lub online, gdziekolwiek jesteś:)

Nie odkładaj decyzji na później, zadzwoń teraz 604 450 317, jeśli nie odbiorę – na pewno oddzwonię, zapraszam:)

Metafory i mikrogesty w terapii Gestalt

mama, syn, jasno, leczenie

W permanentnym dialogu pomiędzy terapeutą a klientem można używać wszelkich dostępnych środków wyrazu, nie tylko mowy, jak to zapoczątkował Freud. Tak jak współczesny terapeuta psychodynamiczny kontynuujący tradycje psychoanalityczne zachęca pacjenta, by mówił wszystko – czyli stosuje technikę swobodnych skojarzeń werbalnych, tak Gestaltysta wzbogaca przekaz również o możliwości pozawerbalne, takie jak: ruch ciała, gest, mimikę, ekspresję emocjonalną typu: łzy, krzyk, gniew, przekaz artystyczny (np. rysunek), korzystanie z rekwizytów (metaforyczne użycie różnych przedmiotów). Skojarzenia zachodzą wtedy swobodnie, pojawiają się albo w formie odczuć z ciała (przyspieszone bicie serca, pot na plecach, drżenie rąk i in.) albo emocji (smutek, złość, wstyd i in.) albo werbalizacji w interakcji z terapeutą.

W terapii Gestalt często odwołujemy się do metafory, nie tylko werbalnej, żeby wyrazić coś co nie jest łatwe, czy jasne do uchwycenia. Metaforą może być mowa ciała albo jakiś symboliczny gest, sytuacja, czy przedmiot. Wszystko co wspiera docieranie klienta do sedna, co przybliża go do  poczucia „aha”  i może być „wehikułem” prowadzącym do zrozumienia siebie, swojej sytuacji, a wreszcie upragnionej zmiany (samopoczucia, czy postępowania).

Podobną funkcję pełnią mikrogesty, tyle że są one automatyczne i zazwyczaj nieświadomie, powtarzane przez klientów w trakcie sesji.  Terapeuta Gestalt delikatnie wzmacnia dostrzeżony gest poprzez powtórzenie go lub zwrócenie nań uwagi. Takim nieświadomym mikrogestem może być bębnienie palcami  rąk czy poruszanie stóp, powtarzający się „tik” lub grymas twarzy, bawienie się pierścionkiem, czy koralikami bransoletki. Uświadomienie, a następnie wzmocnienie takich automatycznych mikrogestów, drobnych zachowań często pozwala osobie nadać im znaczenie symboliczne, otwierające bogate w znaczenia ciągi skojarzeń. Oczywiście najpierw pacjent/klient (w terapii Gestalt raczej używamy słowa klient, dla nadania odpowiedzialności za zmianę osobie, która jej potrzebuje),  musi się w gabinecie czuć na tyle bezpiecznie, mieć  takie zaufanie do swojego terapeuty, żeby nie poczuł się ze swoim gestem śmieszny, czy „przyłapany”.

Gdy klient(-ka) czuje się w gabinecie u psychoterapeuty swobodnie, chętnie pójdzie za swoim ciałem, przyjrzy się swoim mikrogestom, sposobowi siedzenia w fotelu, napięciu mięśni i z pożytkiem dla siebie poszuka metafor i głębokich znaczeń. W końcu przyszedł/przyszła, bo liczy na zmianę w swoim życiu, tyko nie wie od czego zacząć i jak ją może osiągnąć:)

Zapraszam do mojego gabinetu w Szczecinie lub online.

W obu formach – w gabinecie i online – oferuję zarówno psychoterapię jak i superwizję, czyli wsparcie dla mniej doświadczonych psychoterapeutów.

Anna Kaniecka-Mazurek certyfikowana psychoterapeutka i certyfikowana superwizorka Gestalt

Fritz Perls i egzystencjalizm, czyli o terapii Gestalt

łąka, fenomenologia, Szczcin

Wolność i osobista odpowiedzialność za sens nadawany światu – to słowa Pearlsa, które odnalazłam w książce z serii Twórcy Psychoterapii o Fritzu Perlsie (Clarkson, Mackewn, 2008). Moja wiedza o teorii terapii Gestalt po ukończeniu pierwszego etapu edukacji w dziedzinie Gestalt (teraz niedawno skończyłam kolejny – Szkołę Superwizorów Gestalt) była niewielka. Na szczęście intuicja mnie nie zawiodła, i teraz okazało się, że rzeczywiście idee Perlsa, są mi bliskie od wczesnej młodości. Świat nie jest lecz się staje. Wszystko jest procesem. Wszystko płynie. Podobnie jak procesem jest terapia, czyli „proces terapeutyczny”.

Egzystencjalizm, zwłaszcza francuski, w wydaniu Sartra, to podwaliny terapii Gestalt – Perls był zafascynowany filozofią praktyczną egzystencjalizmu: wolność, ale zarazem odpowiedzialność jednostki. Parafrazując Sartra często powtarzam: nie ważne co nam zrobiono, ważne co my zrobiliśmy z tym co nam zrobiono. Perls twierdził, że człowiek mądry, to ten który świadomie rezygnuje z wyczerpujących relacji.

O psychoterapii Gestalt można mówić jako o psychoterapii spotkania: partnerskim obcowaniu osoby z osobą. Terapeuta Gestalt zachęca do rozszerzania granic nawykowych sposobów istnienia, czyli do brania odpowiedzialności za swoje bycie w świecie. Perls w swojej autobiografii pod zaczepnym tytułem „Wokół śmietnika” (Perls, 1969) podkreślał, że jest twórcą „praktycznej filozofii, która mogłaby coś uczynić dla ludzkości.” Można by powiedzieć, że podejście Gestalt jest egzystencjalizmem w działaniu. Terapia  Gestalt dotyczy rozumienia życia i relacji. Gestalt może być uznany za filozofię, której praktyka przejawia się w psychoterapii. Terapia Gestalt jest niezwykle bliska wizji starożytnych filozofów. Metaforycznie rzecz ujmując za Perlsem: terapeuta to filozof, który wraca z jaskini.

Mój osobisty styl pracy jest oparty na dialogu egzystencjalnym, czyli rozumieniu zjawisk, które występują w relacji terapeutycznej, a ta jest współtworzona przez terapeutę i klienta. Trochę podobnie jak  Sokrates, staram się tak rozmawiać w gabinecie z klientem, by wydobywać ważne dla niego treści, asocjacje, nazywać emocje w tu i teraz oraz inne zjawiska dostępne zmysłom klienta.

Zapraszam do gabinetu w centrum Szczecina lub online

Anna Kaniecka-Mazurek, psychoterapeutka i superwizorka

Kto to jest superwizor?

zachodniopomorskie terapia stres

Superwizor to doświadczony terapeuta. Superwizor ma stymulować integrację i rozwój osobisty terapeuty oraz wspierać go w rozwoju wiedzy i umiejętności (Gilbert, Evans, 2004). To osoba gotowa do bycia w niepewności, do towarzyszenia w sytuacjach, które często nie mają jednoznacznych rozwiązań. W psychoterapii terapeuta pracuje bezpośrednio z klientem, podczas gdy superwizor pracuje z terapeutą analizując jego pracę z klientami. To dla mnie duże wyzwanie naglące zarówno do rozwoju osobistego, jak i poszerzania moich kompetencji zawodowych. Jest to dla mnie niezwykle inspirująca sytuacja!

Zapraszam na superwizję do mojego gabinetu w Szczecinie lub online,

Anna Kaniecka-Mazurek, superwizorka, psychoterapeutka

Na podstawie książki „Superwizja w psychoterapii”, GWP, Gdańsk 2004

Czym się charakteryzuje superwizja oraz psychoterapia Gestalt?

drzwi, okniennica, oddech, uwaznosc

Po pierwsze samoświadomość. 

Świadomość tego jacy jesteśmy, co czujemy, jak myślimy i działamy jest kluczowa dla lepszego życia. To zdanie brzmi banalnie, ale właśnie po to przychodzą klienci do gabinetu, bo nie rozumieją co jest nie tak, że życie ich przykro doświadcza. W kulturze zachodniej zdecydowanie łatwiej przychodzi nam uświadomienie sobie własnych myśli, trudniej zaś zachowania, odczuć z ciała i emocji. Jak chodzimy, jaki mamy tembr głosu w której sytuacji, jak zmienia się rytm bicia naszego serca i dlaczego, czy jesteśmy świadomi naszych emocji zwłaszcza w sytuacjach, które nie do końca rozumiemy? Odpowiedzi na te pytania są konieczne do uzyskania zmiany, która jest celem psychoterapii. Klient/pacjent na początek musi wiedzieć w jakiej sytuacji się znajduje, by móc nad nią pracować. Czasem nie jest to ani jasne ani proste dla młodego terapeuty, stąd potrzeba superwizji. Terapeuta po kilku lub kilkunastu pierwszych sesjach przychodzi do superwizora, by zwiększyć swoją świadomość, co się dzieje w danym procesie terapeutycznym oraz co się dzieje w nim w tej konkretnej relacji terapeutycznej.

Kolejna ważna rzecz to całościowość i odpowiedzialność.

Usłyszałam ostatnio świetny neologizm ciałość – słowo to świetnie oddaje odejście od dawnego podziału na ciało i duszę. Jesteśmy całością: ciało, umysł, emocje, myśli i zachowanie. Tak przejawia się nasze istnienie i tylko tak terapeuta i superwizor Gestalt patrzy na sytuację w jakiej znajduje się osoba korzystająca z terapii. Plus oczywiście szerszy kontekst w jakim się dana osoba znajduje. Kolejna ważna rzecz dla gestaltysty to odpowiedzialność. Czasem łatwiej jest narzekać na los, czy innych ludzi, a właśnie zrozumienie, że to ja jestem odpowiedzialna za siebie jest kluczem do wyzdrowienia, początkiem upragnionej zmiany. Bo możesz zrobić tak jak zawsze, a możesz coś zmienić – wybór należy do ciebie!

Zapraszam terapeutów różnych nurtów na superwizję Gestalt.

Pracuję w gabinecie w Szczecinie lub online

Superwizja Gestalt

psycholog, superwizja, ludzie

Jestem certyfikowaną psychoterapeutką w nurcie Gestalt, oraz certyfikowaną superwizorką Gestalt. Opowiem więc pokrótce „co to”?

Generalnie uważam, że nie ma różnicy w jakim nurcie się superwizujemy – bo zawsze chodzi ostatecznie o to samo, czyli o jak najlepszą jakość psychoterapii. Krótko mówiąc chodzi o to, żeby klient czuł się lepiej, był zdrowszy i „wzrastał”. Ale chociaż wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, każda jednak jest trochę inna.

Superwizja Gestalt integruje intelektualny namysł z odczuciami z ciała oraz emocjami, które pojawiają się w tak zwanym „tu i teraz”. „Tu i teraz” w czasie  superwizji  oraz „tu i teraz” uchwycone przez terapeutę, pojawiające się w nim, w czasie pracy z klientem na sesji psychoterapeutycznej.

Ciąg dalszy w artykule powyżej, bo moja „Czytelnia” działa jak blog – nowsze wpisy są wyżej:)

Chcesz mnie poznać? Zapraszam do kontaktu, tel. 604 450 317

certyfikowana superwizorka Gestalt,  Anna Kaniecka-Mazurek

Oferuję superwizję online lub w gabinecie w Szczecinie, zapraszam:)

Superwizja psychoterapii

krzesło, dywan. odpornosc psychiczna

Czym jest superwizja?  I po co nam ona:)?

Przede wszystkim superwizja gruntuje młodego stażem psychoterapeutę w jego pracy z klientami. Terapeuta w trakcie szkolenia rozpoczyna pracę w obszarze pomocowym i zaczyna przyjmować „klientów”. Stara się, ma wielkie serce – ale nie ma jeszcze doświadczenia, no bo i skąd:)?!

Właśnie przecież zaczyna swoją drogę zawodową, rozwija swój warsztat, uczy się jak „być” z klientem/pacjentem w gabinecie lub na sesjach online. Pojawia mu się mnóstwo emocji i pytań. Ma słuszne  wątpliwości – słuszne, bo przecież już Sokrates uczył nas słynnego „wiem, że nic nie wiem”, i że to niezwykle cenna postawa otwartego umysłu.

Zgłasza się więc do superwizora ze swoim „nie wiem”.

A superwizor/superwizorka daje mu przestrzeń do tego, żeby bez obaw, że zostanie negatywnie oceniony, opowiedział o wszystkim co przeżywa w swojej pracy. Tak następuje „wzrost”. Wzrost zaufania terapeutki/terapeuty do siebie i „wzrost” klienta/pacjenta, bo dostaje dobrą, niejako „dopasowaną” do siebie, terapię. Bo każdy człowiek jest inny i inne rzeczy mu się przydają w procesie terapeutycznym.

Od czasu rozkwitu neuronauki pod koniec XX wieku już teraz wiemy, że jesteśmy neuroróżnorodni🙂

Zapraszam, certyfikowana superwizorka,  Anna Kaniecka-Mazurek

Prowadzę superwizję online lub w gabinecie w Szczecinie

Psychoterapia zwiększa świadomość

kolorwe krzesla, emocje, terapia

Dzięki psychoterapii zwiększysz  świadomość swojej indywidualnej fizjologicznej reakcji na konkretne wydarzenia i wtedy zadziała tylko początek łańcucha reakcji stresowej inicjowanej przez ciało migdałowate, bo to reakcja automatyczna. Stąd nazwa autonomiczny (można też powiedzieć „automatyczny”) układ nerwowy.

A samoświadomość wzrasta dzięki autorefleksji i uważności. By coś zmienić w swoim życiu, trzeba zrobić pierwszy krok – sięgnąć po pomoc – a potem tysiąc kolejnych, cierpliwie dążąc do zmiany automatycznych reakcji w stresie.

Trauma a rozwój – nowa narracja

stres nerwica trauma

Kiedy trauma powoduje, że stajesz się silniejszy, nazywa się to rozwojem pourazowym. Ważne, by w terapii „przepisać opowieść”,  zamiast pozwalać, by niepokój z przeszłości nadal cię kontrolował. Sedno jest w tym, by zacząć patrzeć na swoje życie przez pryzmat rozwoju pourazowego, a nie z perspektywy straumatyzowanej ofiary.  W czasie procesu terapeutycznego następuje zintegrowanie doświadczeń życiowych w ramach spójnej osobistej narracji. Chodzi o nadanie znaczenia i spójności (chaotycznej) masie życiowych doświadczeń.